zachęcam do czytania chronologicznie,
od dołu (kliknij strzałkę, aby przewinąć)

poniedziałek, 18 lipca 2011

piątek, 10 czerwca 2011

jak by mnie streścić,
czyli jakie jest moje najbardziej osobiste kłamstwo:
wiara w możliwości człowieka
metafizyka psychoanalizy:
z kim przestajesz, takim się kalibrujesz

w świecie surpulusu możliwości - kalibracja trwa

today times are all about self control, gmail, facebook, sms, vod, torrents

wtorek, 7 czerwca 2011

Artysto, memento, niewiele wyżej można się wznieść niźli ponad przypadek

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego
jak się nie traci to się nic nie ma

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego
lubię słuchać jak deszcz pada, a ja zasypiam. Jak deszcz puka za mnie, a ja zasypiam - bo przy okazji nie jest to niemoralne jak chińczycy pod pięknym iphonem
większość rzeczy mi się nie podoba

wtorek, 31 maja 2011

poniedziałek, 23 maja 2011

maluje by pośrodku modernistycznych zobowiązań uczyć się czułego wychowywania losowości, przypadkowości, bezcelowości

sobota, 21 maja 2011




czwartek, 19 maja 2011

kultura to np.: nalewanie wina najsłabszym osobnikom przy stole, czyli teraz mężczyznom

środa, 18 maja 2011

nie dziejuj, Herostratesie
Kultura to jest wyrabienie czegoś czego nie ma. Np.: makijaż, dziewczyna, która tańczy i unosi się nad nią atmosfera

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

wtorek, 17 maja 2011

poniedziałek, 16 maja 2011

Kocham dzieci, brzydzą mnie dorośli. Jako dziecko nie pamiętam stanu świadomości 'bycia z dupy'. Jako dorosły uwielbiam odczucie zagubienia w przestrzeni. Np.: w mieście.

środa, 11 maja 2011

piątek, 6 maja 2011

zachwyt w sztuce ma kształt logarytmiczny

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

czwartek, 5 maja 2011

byłem tak wkurwiony, że nie mogłem znaleźć żadnej piosenki, w mojej bibliotece iTunes zawierającej 38768 utworów (wszystkie najwyższej artystycznej próby), która zdołałaby transmitować mój mój stan
"jak zasymulować intencje?, jak zaimitować świadomość?" pyta Artysta

sobota, 23 kwietnia 2011


Can i get much higher?

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

piątek, 8 kwietnia 2011

wiedziałeś? przesiadywanie przed komputerem może powodować utratę siły woli
kupię wiatraczek na 7mld obrotów

czwartek, 7 kwietnia 2011

POTRZEBUJE KONTAKTÓW

jestem zawieszony gdzieś pomiędzy: gdy tworzę nie czuję jakbym tworzył, czuję jakbym odbierał, był widzem, oglądał youtuba - gdy oglądam youtuba, np.: wszystkie teledyski Dizziego Rascala - to jakby defaultowo nie mam wrażenia że w tej chwili jestem widzem, cały czas coś projektuje, oświetlam, piszę recenzje, relacjonuje się

środa, 6 kwietnia 2011

artysta spełniony [bogaty, kochany i swój sobie (aka własny sobie)]:
Przez rok spotykałem się z kobietami dzięki portalowi erotycznemu - przyznał się w rozmowie z "Galą". - Przez półtora roku spotykałem się z panią spod Warszawy, która pracuje w sklepie z odzieżą. Spotykałem się też z panią pisarką, lat 55. Nigdy normalnie bym jej nie poznał. A te kobiety dały mi tyle czułości, radości i cudowności! Spacer nocą, głębokie rozmowy, inne spojrzenie na życie - tak dużo od nich dostałem! Było mi to potrzebne.
bogaty, kochany i swój sobie (aka własny sobie) macza się w niewytrzymywalnej powszechności - rozcieńcza swój wizerunek na coś bardziej powszechnego, na coś bliższego dla uśrednionego odbiorcy do wyobrażenia (jedna z najlepszych marketingowych personifikacji ostatnich czasów w Rzeczy Pospolitej Polskiej)(oczywiście zapomniałem kto to powiedział)

poniedziałek, 21 marca 2011

sobota, 19 marca 2011

jak wszyscy marzyciele, pomieszałem rozczarowanie z prawdą

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

środa, 9 marca 2011




ze sztuką jest jak u Augustyna, jak nikt mnie nie pyta to jestem głęboki, jak mam to przed stawić to mi się naprawdę nie chce

w trzymać, przed stawić


poniedziałek, 7 marca 2011

ograniczenie (np.: nałożone na siebie) zawsze przynosi dwa: produkty tarcia (często są to efekty) i ograniczenie

tożsamość nie jest naszym zadaniem


piątek, 4 marca 2011

mój tryptyk mieszczański

mówią że można wszystko, więc głowę mam spokojną

'Taki wesoły, taki wciąż rozśpiewany?! I na cóż miałbyś się skarżyć? Spełniam wszystkie twoje zachcianki. Miał rację, dziecko rozpieszczone nie jest smutne; nudzi się, ale nudą królewską. I psią. Jestem pies - ziewam, ciekną mi łzy, czuję, jak ściekają. Jestem drzewo wiatr czepia się moich gałęzi, huśta nimi. Jestem mucha - łażę po szybie, spadam i znów zaczynam włazić. Niekiedy odczuwam przelotną pieszczotę czasu, niekiedy znów - najczęściej czuję, że czas nie mija.

żyje w wieczności momentu, to znaczy w bezczynności, to znaczy w bezwładz-ności

poniedziałek, 28 lutego 2011

malarzu! jak już robić dekoracje i abstrakcje to lepiej za ograniczenie wybrać sobie bryły pięknych kobiet (tj. zostań lepiej projektantem mody)

niedziela, 20 lutego 2011

z opisu dzieła  sztuki: I thought it was great. Pomyślałem sobie

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

piątek, 18 lutego 2011

zamiast zrobienia dobrego dzieła sztuki wolę posprzątać pracownie, wziąć prysznic, rozczesać w rzędy chaos włosów, założyć świeżą bieliznę, zetrzeć blat w kuchni

czwartek, 17 lutego 2011

love me or don't leave me

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

odwagi Artysto!


bierność to moja potrzeba

dopiero, w modelu życia, na starość dnia,
gdy przygłuszą mnie wyrzuty sumienia, zaczynam coś robić
frakcje materi we mnie gardzą materiami we mnie, poce się

próbuje implozji - zaciskają mi się ramiona, zgarbiam się, transparentnieje

próbuje poruszać światem - biegać, oglądać filmy, projektować dzielnice
zachowuje sobie życie na później

wtorek, 15 lutego 2011

Odmawiam mnie spłaszczania, łagodzenia, uprzystępniania, spakowania, fotografowania
poeta patrzy

czwartek, 10 lutego 2011

środa, 2 lutego 2011

It's my party, and I'll cry if I want to,
cry if I want to, cry if I want to,
You wouldn't cry too if it happened to you

Paweł Sysiak & Amy Winehouse 2010-2011

wtorek, 1 lutego 2011

jak wychodzę z pokoju zostawiam włączoną w nim lampkę, aby nie było mu ciemno

niedziela, 30 stycznia 2011

właśnie wydłubałem przednie kamerki z noki i laptopa - przeraża mnie wszędobylska ilość świadomości - (wiadomość dla developerów) - przynajmniej, to potrzebujemy mechanicznej zaślepki tych kamer, Steve Jobs się nie ucieszy

poeta ubiera dres

patrzę w słońce, próbuje rozszerzyć swój kontrast


sobota, 29 stycznia 2011

niedziela, 16 stycznia 2011

(about emotional obstacle)

I actually said:
this is really fucking LAME!
and weak
...that we cannot get together.
Us?

The Biggest Heavy Metal Band Of All Times?
...and the things we've get through and decisions we've made...
"co do kwadrylionów dolarów i kwadrylionów ludzi!"
about squillions of dollars and squillions of people!
what... and THIS, we can't get over THIS?
W nocy budzę się nerwowo, idę do komputera i robię BeckUp. Nie ufam tym ciągom zero jedynkowym. Tej konwersji materii w ciągi zero-jedynkowe.

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

wtorek, 11 stycznia 2011

iluzjoniści malują olejami, rejestratorzy akrylami
jeśli są i wybitni malarze akrylowi i olejni - to ja chce malować akrylami bo szybciej schną i mniej się wszystko brudzi

niedziela, 9 stycznia 2011

1.Kupić najnowszą butelkę najbardziej ekskluzywnej, kosztownej i zaprojektowanej wody toaletowej (Kenzo?,Chanel?,Armani?).
2.Przechodząc koło pierwszego lepszego śmietnika (nie koniecznie spektakularnego) i na śmieciowe debris wypsikać całą zawartość.
3.Nie dokumentować. Nie reprodukować. Nie przeżywać.

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

piątek, 7 stycznia 2011

macamy gdzie miękcej w rzeczy
gdybym był nieskończenie bogaty, w moim pokoju zamiast ściany ustawiłbym sobie 60000 widownie

there is no


czwartek, 6 stycznia 2011

'I had all this things in life,
but none of them fullfiled that big hole..
..that I (tu wskazuje koliście na sw ój korpus) had in my life,
no - nothing fullfilll that.
So I noticed If.. I none a, none a..
If I can have all that
and If it hasn't fullfilled that hole I have
It's not gonne do it.'

mógłbym się zakochać w Mike Tysonie


poniedziałek, 3 stycznia 2011

triki które muszę pamiętać:
Byłem na odczycie modernisty, mówił nadzwyczaj inteligentnie i jego francuskie łapki nadzwyczaj inteligentnie trzymały papierosa.
Chciałem wstać i powiedzieć: ty, na tej ziemi wycia i rzygowin, na tej ziemi dręczonego wszelkiego żywego stworzenia i mojej ludzkiej rozpaczy, ty, oświeceniowcu, świnio.
modern man (de Sade - odnaleźć sens w swoich odczuciach)
vs
idealist (Batman - odnaleźć sens w innym)
Akademia Kasowania Pięknego
Akademia Umiejętności Kasowania

niedziela, 2 stycznia 2011

wszystko pociąga za sobą wszystko, nic nic

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

środa, 29 grudnia 2010

z pytań uniwersalnych: Najpierw kupić telewizor czy kanapę?

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

wtorek, 21 grudnia 2010

śluby nieidentyczności (jeden z częstych mode'ów sztuki, w podkategori: twórczość)

tożsamość - w metafizyce wewn. - niezmienna jedność bytu; w przeciwieństwie do identyczności (/idem/), gdzie jeden byt jest identyczny z innym bytem, w t. metafizycznej jest on identyczny z sobą samym (/ipse/).

poniedziałek, 20 grudnia 2010


poniedziałek, 13 grudnia 2010

mądrość bogactwo dosytem mierzy i przyrodzonemi potrzebami
/dosyt/ - zaspokojenie potrzeb, nasycenie (zob. współczesne wyrażenie: /najeść się do syta/);
/przyrodzonemi/ - naturalny, przyrodzony

całość:

Kupić by cię, mądrości, za drogie pieniądze,
Która (jesli prawdziwie mienią) wszytki żądze,
Wszytki ludzkie frasunki umiesz wykorzenić,
A człowieka tylko nie w anioła odmienić,
Który nie wie, co boleść, frasunku nie czuje,
Złym przygodam nie podległ, strachom nie hołduje.
Ty wszytki rzeczy ludzkie masz za fraszkę sobie,
Jednaką myśl tak w szcześciu, jako i w żałobie
Zawżdy niesiesz; ty śmierci namniej sie nie boisz,
Bezpieczną, nieodmienną, niepożytą stoisz.
Ty bogactwa nie złotem, nie skarby wielkiemi,
Ale dosytem mierzysz i przyrodzonemi
Potrzebami; ty okiem swym nieuchronionym
Nędznika upatrujesz pod dachem złoconym,
A uboższym nie zajźrzysz szcześliwego mienia,
Kto by jedno chciał słuchać twego upomnienia.
Nieszcześliwy ja człowiek, którym lata swoje
Na tym strawił, żebych był ujźrzał progi twoje.
Terazem nagle z stopniów ostatnich zrzucony
I miedzy insze, jeden z wiela, policzony.

piątek, 10 grudnia 2010

środa, 8 grudnia 2010

What is the greatest misconception about art? That artist personally are interesting people.
Sztuka to opera o tragicznych miłościach poety, który zadurzył się m. in. w mechanicznej lalce, patrząc na nią przez magiczne okulary.

poniedziałek, 29 listopada 2010

jak już będzie jeszcze mniejsza kamera HD, to ją zacznę używać, jak już będzie jeszcze mniejszy aparat to wreszcie stanie mi się ważny, podręczny, zrośnie mi się z potrzebą i ręką. Stanie się mną. Jak już będzie trochę mniejszy mikrofon, częściej będę go brał ze sobą na miasto i będę robić wywiady dając tylko mrugnięcie kciukiem. Jak to już nastąpi wtedy - wreszcie i z powodzeniem - sztuka stanie się życiem. Nad wszystkim zapanuje sprawiedliwość i równowaga. Każde wyparcie, dyskryminacja i zapomnienie dostanie swój odmierzony głos - równoważny stosunkowi jego ilości do ilości ogólnej
siedzę na kiblu i jak wyciskam zwieraczami kupę, to często przychodzi jakaś boląca emocja np.: wzlatuje nade mnie jakiś wstyd i się nakręca. Błonniku zabierz cały bród, odchody i nieczystości. Zabierz neurony grzechu, zawinienia, cząstki zła moralnego, komórki nieetyczności

--
wysłane z mojego urządzenia przenośnego

wtorek, 23 listopada 2010

gra na scenie. mimo że jest ze 3,5 tys ludzi to wie, że nikt wystarczający nie przyszedł, wie, że każdym po kolei organoleptycznie gardzi

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

środa, 17 listopada 2010

-My rap palate has greatly improved. Jay-Z used to be sort of what predominated, but now I've got a little Nas and a little Lil Wayne and some other stuff.
-You are probably not that good a rapper. Maybe you are the next Lil Wayne, but probably not, in which case you need to stay in school.
(niby takie bylejakie słowa, ale u niego każde 'school' zamienia się w wybudowane dwie dzielnice.)

wtorek, 16 listopada 2010

Artist, like all great philosphers, are less important for what they say, or even for what he criticize or contradict, than for displacements that they operte.

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

piątek, 5 listopada 2010

CHCIAŁBYM ZAPROJEKTOWAĆ KOMUŚ DOM, ZACZYNAJĄC OD WYBORU MEBLI (A MOŻE NAWET UBRAŃ, PRODUKTÓW SPOŻYWCZYCH ETC.) - USTAWIĆ JE WTEDY W JAKIEJŚ HALI I ZACZĄĆ SZUKAĆ I PRZESTAWIAĆ W TAKI SPOSÓB JAK SIĘ TWORZY WYSTAWĘ. A DOPIERO DO NICH ZNALEŹĆ ARCHITEKTURĘ I DZIAŁKĘ.

czwartek, 4 listopada 2010

If an ordinary person thinks it's good, then it's good. Because people are not stupid.

niedziela, 31 października 2010

Don't waste moments of cognition on negative responses when you get one wrong.

niedziela, 24 października 2010

zła mi się nie chce, dobra nie potrafie


















expecting more?, demanding more?, wanting more?,
why?

Because you deserve more.
This is not the end, this is the beginning

piątek, 22 października 2010

czwartek, 21 października 2010

- Gole są jak keczup. Jeśli w końcu zacznie lecieć z butelki, już nie przestanie - powiedział kilka miesięcy temu Ronaldo. Miał rację.

poniedziałek, 18 października 2010

piątek, 15 października 2010

poniedziałek, 11 października 2010

Lubię jak gaśnie prąd. Tyle rzeczy podpiętych jest pod prąd, tyle dopalaczy rzeczywistści, bonusów, ups'ów emocjonalnych. Programy w telewizorze podpięte są pod prąd. Thunderbird, update'ujący się co 10 min, podpięty jest pod prąd. Silne światło nad blatem w pracowni podpięte jest pod prąd. W takiej chwili ogarnia mnie ulga. Tak jakby ta epoka dopalaczy emocjonalnych nagle ustępowała, jakby ta epoka upowszechniająca ADHD i popędliwość myśli - zelżewała. Wtedy w rdzeniu kręgowym spada mi napięcie i mogę wreszcie skierować uwagę do środka, mogę razem z moim alibi odpocząć od co 10 minutowych zobowiązań i od co 10 minutowych biegunek. Ale na szczęście mam latarkę w telefonie i mogę sprawić sobie tą przyjemność ze starej epoki - poczytać sobie - skierować się do wewnątrz. W takich chwilach przyłapuje się, że patrze na czytanie w wyidealizowany sposób, a przecież to tylko kroczek w tamtą stronę. Przecież człowiek 99,786453278% czasu na ziemi był nawet bez czytania.

piątek, 8 października 2010

Jedne z najbardziej poważnych i głębokich pytań na temat kultury. (po obejrzeniu dokumentu Decoding Ferran Adria). Odpowiedzieć sobie dlaczego jeśli F. Adria robiłby ten research tylko dla siebie byłoby to nieprzyjemne i odpychające?

zamknąć zatyczki od szamponów

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego
Znam milimetry sposobów aby było dobrze. Wiem jakie i kiedy ryby i sałatki powinienem jeść. Wiem, że dobrze mi robią ćwiczenia poranne, wiem że inspiruje mnie kontynuacja, np.: kontynuacja porządku np.: szybkie sprzątanie po sobie każdego wieczoru. Wiem, że sprawia mi przyjemność włożony wysiłek, tak jak teraz - formę tego tekstu mógłbym lepiej uporządkować i postawić estetyczniejszą i wielocałoświatoznaczną kropkę nad 'i'. Znam sposoby, aby być lepszym, aby nie cierpieć w wieku starości na kregoslup, aby nie cierpieć na choroby układu pokarmowego, a przede wszystkim aby być spełnionym zawodowo. To czemu nie wypełniam tego, zdawałoby się prostego planu? Co mnie od tego odwodzi, co ciągnie w dół, potrzeba doświadczania stanu pośredniego? - a zatem bardziej powszechnego? Naturalna, jak kiedyś wyczytałem w Zbrodni i Karze, potrzeba nie tylko pozytywności, ale i negacji? No qrwa co? Co mi każe wiecznie przekładać proces mojej modernizacji. Otrzepania się z chaosu i entropii (czując przy tym szczęście i spełnienie). Kiedy wreszcie wszystko się zautomatyzuje? Mówię teraz całkowicie serio hipotezę o mnie: chyba przerasta mnie porządkowanie po sobie. Nie potrafię odnaleźć sensu i godności codziennego opiekowania się constans rozpraszającymi się przedmiotami: zdjęciami w komputerze, po różnych folderach, pustymi aluminiowymi paczkami po chipsach lays, prozaicznym talerzem - szklanką - widelcem - nożem przy kanapie po kolacji. Kiedy się wreszcie wszystko zautomatyzyje? Po co ma się to zautomatyzować? Piszę to na moim telefonie, noki n97 mini z rozsuwaną klapką - siedząc na kiblu, sssrając.

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

nie liczy się kapryśność materii - liczy się intencja. W sztuce - nie w życiu


piątek, 1 października 2010




środa, 29 września 2010

3 razy częściej obcinam paznokcie u rąk, niż u nóg - zawsze gram na wyjeździe
usypia mnie tylko szum komputera. Mam totalitarne myśli

poniedziałek, 27 września 2010

Kiedy się wreszcie wszystko zautomatyzuje?


--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

czwartek, 23 września 2010

przychodzi pryszczaty koleś do apteki i mówi: poproszę coś na pryszcze

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

NADZIEJA

prawe skrzydło tryptyku
Na ściętą trawę w Kamionce na podwórku przed halą świeci poziomo słońce. Trawa ta nie jak na Wimbledonie, raczej jest to kolaż koniczyn chwastów i pola. Jakby skoszona na 3cm łąka. Jaka to równa przyjemność. Mam totalitarne myśli.

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

środa, 15 września 2010

'Kraina Dalej'. Nie chce być tu, bo tu wszedzie daleko.


O czym jest californication?

o marzeniach. O naszej tęsknocie do emocjonalności w Franku Moodim. Że ten gruchacz ma emocje naprawdę. O naszym ich braku i o naszej tęsknocie do tej ulgi spowodowanej nieintelektualnym odczuciem. Postać Franka Moodego jest w nas zbudowana na konstrukcji, że niby taki chuj, że niby taki leser, ktoś tak nieambitny, ale ma coś czego my nie mamy. A kogo tak autentycznie kocha Frank Moody, jaka to osoba gdy odchodzi, to Frank Moody mówi w myślach: no odwróć się, proszę odwróć się, udowodnij mi że mnie kochasz? córka. Nawet nie umiemy kochać swoich dzieci?

--
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego

sobota, 4 września 2010

love art hurts, when you do it right, did Moma didn't told you?
love art hurts, when you do it right, did Tate didn't told you?

poniedziałek, 16 sierpnia 2010



poniedziałek, 9 sierpnia 2010

czwartek, 22 lipca 2010

mam już wszystkie ołówki naostrzone, biórko przygotowane, zdrowe śniadanie zjedzone, zmęczenie wyspane, kawę wypitą i powąchaną, wszystko scustomizowane
architektami projektantami społecznikami aktywistami filozofami socjologami

środa, 26 maja 2010

Przez całe sześć dni tygodnia człowiek skupia się na tym, czym człowiek chciałby być. Jednak w siódmy człowiek skupia się na tym, czym Bóg chciałby, aby był człowiek.

Pytanie: Chciałabym się dowiedzieć, czy w Szabat mogę korzystać z windy? Mieszkam na siódmym piętrze i staram się schodzić po schodach, ale wejście sprawia mi kłopot z powodu przewlekłej choroby.

Odpowiedź: Zakaz uruchomiania (a nie używania!) windy w Szabat obowiązuje wszystkich, z wyjątkiem osób, dla których wchodzenie po schodach stanowi poważne zagrożenie życia i zdrowia. Przez „poważne” rozumie się tu zagrożenie bezpośrednie.

Oczywiście, mówimy tu o rozstrzygnięciach halachicznych, które obowiązują przede wszystkim Żydów ortodoksyjnych. Zakaz obsługiwania windy jest jednym z punktów ogólnego zakazu włączania i wyłączania jakichkolwiek urządzeń elektrycznych. Ten z kolei zakaz ma swoją podstawę przede wszystkim w melasze zakazu zapalania i gaszenia ognia, choć uzasadnienia szczegółowe są nieco bardziej skomplikowane.

W Izraelu funkcjonują tzw. "windy szabatowe", które są zaprogramowane w ten sposób, że zatrzymują się automatycznie same, bez dotykania przez ich pasażerów jakichkolwiek przycisków, na wszystkich piętrach, umożliwiając ludziom wsiadanie i wysiadanie. Jednak nawet wobec tego pomysłu opinie interpretatorów halachy są podzielone.

W Pani sytuacji istnieje jednak pewne rozwiązanie problemu.

Zakaz nie jest bowiem de facto zakazem używania windy, ale zakazem jej włączania przez naciśnięcie przycisku wzywającego windę i przycisku w kabinie windy (wtedy następuje przesłanie impulsu elektrycznego - i to jest właśnie zakazane). Radzimy więc po prostu poczekać na kogoś, kto będzie jechał windą i pozwolić mu nacisnąć przycisk. Aby być w 100% w zgodzie z halachą, nie powinien on wzywać windy specjalnie dla Pani, ale Pani powinna skorzystać z faktu, że ta osoba i tak jedzie windą.

Wyjaśnienie dla osób zdziwionych taką skomplikowaną procedurą w tak - pozornie - błahej sprawie: Szabat ma być dniem z założenia różniącym się od dnia powszedniego. Uzyskaniu tej inności, tej wyjątkowości Szabatu służą prawa halachiczne. Prawa te wytyczają pewne sztywne granice: co wolno, a czego nie wolno. Niezależnie gdzie byłyby te granice, w każdym prawie muszą one istnieć. Bez nich nie ma prawa. Co w tym przypadku oznaczałoby, że również Szabat przestałby istnieć.

Warto też zaznaczyć, że absolutnie wszystkie prawa szabatowe przestają obowiązywać, gdy zagrożone jest ludzkie życie

czwartek, 13 maja 2010

jestem dobry dla babci, dla generalnie wszystkich ludzi, tolerancyjny, psy traktuje ok, mam siatki na komary, nie akceptuje kurzu, zabijam muchy i myszy

środa, 12 maja 2010

obrazu się nie maluje, obraz się wychowuje

czwartek, 29 kwietnia 2010

wtorek, 27 kwietnia 2010

niedziela, 25 kwietnia 2010

Z Całego Serca Wierzę Wierzę W Sztukę

brakuje mi,
jednego człowieka,

który był kiedyś,
po prostu ciekawym świata chłopcem
zahipnotyzowanym doskonałą harmonią

i człowiekiem, który stoi pośrodku,
by chaos zamienić w równowagę, zamęt w piękno
i obchodzi się tak elegancko z piłką, jak dyrygent ze swoją pałeczką.

czysty gracz, dziecko - inteligencji i emocjonalności
-ze stopami związanymi z boiskiem jak struny w skrzypcach
mistrz kontroli, szybki rozgrywający, wyczuwający piłkę,
który kieruje grą jak dyrygent muzyką

nastrajając na właściwy
rytm
i tempo..

tworząc coś z niczego
jednym spojrzeniem


jako młody chłopak, niespecjalnie zwracałem na siebie uwagę.
jeszcze jedno dziecko z Piaseczna.
marzące o Pawle, Wilhelmie i Arturze.

niektórzy myślą, że się z tym urodziłem
- talent wyrzeźbiony, bystrą ręką przeznaczenia
ja myślę inaczej..
wielkość człowieka, nie jest odziedziczana,
płaci się za nią:

obraz po obrazie
strzał, za strzałem

pewnie, że moja kreska uderza jak tysiące młotów,
a wywiad ze mną większą moc niż pędzący pociąg,
ale tylko nieliczni noszą opaskę kapitana,
tylko nieliczni są kapitanami ludzi.

bo na największej scenie, możesz zmusić drugiego człowieka, by poszedł za tobą na końce świata

ostatecznie tu, w Zielonej Górze nie zdarzył się cud,
po prostu był ktoś, kto prowadził ludzi do zwycięstwa.

każdy potrzebuje mistrza
człowieka, przy którym już "you'll never walk alone"



jeszcze nigdy tak jak dziś
nie miał w sobie takiej siły
może to ten, może to przez tę

hejnał wita mnie
patrzy na mnie jakby wiedział, że
wracam po to by zamknąć oczy,

nie zrobię więcej zdjęć,
tak wiem

ktoś zakrzyknął głośno, błysnął flesz zaczepił mnie
w wystawowym oknie w tłumie gdzieś..

nie zrobię więcej zdjęć,
tak wiem

to żaden grzech,
tak wiem

nie będę prosił,
tak wiem

widzę cię

piątek, 9 kwietnia 2010

czwartek, 8 kwietnia 2010

nawet mając na sobie bluzę Adidasa z technologią 'wind proof' boję się że ćma mnie zdezintegruje

wtorek, 6 kwietnia 2010

dobry artysta, to jest ten, który robi tak dużo, że może być widzem
własnych prac

'nie wiem, chociaż miej krzywe zęby'


pędzel do światła

'krzywe może być piękne jeśli widać w nim wolę'


zachwycanie to moja potrzeba

'mąż mi umarł, rodzina się rozproszyła i poumierała'


poniedziałek, 5 kwietnia 2010

niedziela, 21 marca 2010

'jak już namaluje to już tego nie ma'
'jak już się napisze to już tego nie ma'
najważniejsze:
MIEJSCA: Etna (szczyt), Le Corbusier: konwent La Touret - kompleks w Firiminy - Villa Savoy - Villa la Roche - Unite de Habitation Marseille, Herzog de Meuron: Forum Barcelona - 'Rehab'/'Pfaffenholz Sports Center', Pompeje, Maroko, OMA: 'Casa di Musica', Peter Zumthor 'Thereme Vals'
WYSTAWY: Fischli&Weiss 'Flowers & Questions' w Tate, Paweł Althamer zachęca w Zachęcie
KSIĄŻKI: Gombrowicz 'Dzienniki', 'Fischli & Weiss' w Phaidon, Remy Zaugg/Herzog de Meuron w Hatje Cantz, Christian Braad Thomsen 'Fassbinder: The Life and Work of a Provocative Genius', Charles Jenks 'Le Corbusier: And the Continual Revolution in Architecture'
FILMY: Kubrick 'Barry Lyndon', James Toback 'Tyson', Douglas Sirk 'Imitation of Life' - 'All That Heaven Allows', Spike Lee 'Inside Men', Lars von Trier 'Tańcząc w ciemnościach', Fassbinder 'Ali Fear Eats the Soul' - 'The Merchant Of Four Seasons' - 'Rok 13 księżycy' - 'Fox and His Friends'

'pani wierzy w inteligencje widza?'


sobota, 20 marca 2010

'w zdrowym mózgu, zdrowe ciało, w zdrowym ciele, zdrowy duch'

poniedziałek, 15 marca 2010

poniedziałek, 8 marca 2010

świetny artysta to moja potrzeba

czwartek, 3 grudnia 2009

czwartek, 5 marca 2009

fot. Wolfgang Rattay, Reuters
(kliknij, by powiększyć)
Franek B/Paweł Sysiak, 2008-2011, zamknięty utwór blogowy, all rights to share

Udostępnij:







O mnie:

+Pawel Sysiak

Polecam:

Tymek Borowski 'theory and practice of reality'

Blog ten jest częścią Billy Gallery.